Ciekawe

Niemcy szukają prezydenta. Wiele wskazuje, że może nim zostać kobieta

Druga kadencja Franka-Waltera Steinmeiera kończy się w marcu 2027 roku i prezydent nie może już ubiegać się o reelekcję. Kandydata na następcę wskaże partia kanclerza Friedricha Merza, a wielu Niemców liczy na to, że po raz pierwszy w historii głową państwa zostanie kobieta.

Kto może zostać prezydentem Niemiec

Wymagania formalne są niewielkie: obywatelstwo niemieckie, prawo wybierania i ukończone 40 lat. Nowa głowa państwa ma objąć urząd 19 marca 2027 roku. Wybiera ją Zgromadzenie Federalne, w którym zasiadają wszyscy 630 posłowie Bundestagu oraz taka sama liczba elektorów delegowanych przez parlamenty krajów związkowych. Są wśród nich także osoby ze świata kultury, nauki i sportu.

Rządząca koalicja CDU/CSU i SPD dysponuje w Zgromadzeniu 682 głosami, więc ma wygodną większość. Tym razem to CDU ma prawo zgłosić kandydata, ale politolożka Ursula Münch zwraca uwagę, że trzy partie koalicji muszą uzgodnić osobę do przyjęcia dla wszystkich. Wybrany prezydent zawiesza członkostwo w partii, aby sprawować urząd ponad podziałami.

Kto jest w grze

Najczęściej wymieniana jest Ilse Aigner, przewodnicząca parlamentu Bawarii i działaczka CSU, wcześniej federalna minister rolnictwa. Ma ją popierać szef CSU Markus Söder, który powiedział: „Byłoby wspaniale, gdyby została prezydentem federalnym”. Pochlebnie wypowiadają się o niej także politycy SPD i Zielonych, a szef klubu parlamentarnego SPD Matthias Miersch pytał publicznie, na co jeszcze czekają. Merz, który przyjaźni się z Aigner, na razie milczy. Może to wynikać z tego, że Aigner reprezentuje bawarską CSU, a nie jego własną CDU.

W kuluarach padają też nazwiska z CDU:

  • Julia Klöckner, przewodnicząca Bundestagu,
  • Annegret Kramp-Karrenbauer, była minister obrony,
  • Karin Prien, minister edukacji,
  • Boris Rhein, premier Hesji,
  • Ines Claus, szefowa frakcji CDU w Hesji i wiceprzewodnicząca partii, której szerzej nie znano.

Informacje o możliwej nominacji Claus zdementowano. Osoby z otoczenia kanclerza podkreślają, że nie podjął on jeszcze decyzji ani nie przedstawił propozycji, a odpowiednich osób jest kilka. Pierwszym krokiem będą posiedzenia prezydium i zarządu CDU 9 listopada, poprzedzone rozmowami z szefami partii w krajach związkowych oraz konsultacjami z SPD i Zielonymi.

Rola większa, niż się wydaje

Niemiecki prezydent nie rządzi krajem jak w USA czy we Francji, lecz reprezentuje państwo w kraju i za granicą oraz pełni funkcję autorytetu moralnego. Urząd bywa uważany za czysto ceremonialny, ale ma też realne znaczenie. Prezydent sprawdza i podpisuje ustawy, a w razie politycznego kryzysu może przesądzić na przykład o rozwiązaniu Bundestagu albo o poparciu dla rządu mniejszościowego. Münch wskazuje, że dobry kandydat powinien być rozpoznawalny, bezpartyjny w odbiorze, zdolny do łączenia ludzi i sprawny w wystąpieniach publicznych.

Od 1949 roku Niemcy mieli dwunastu prezydentów mężczyzn. Według sierpniowego sondażu Forsa dla RTL aż 74% ankietowanych nie ma preferencji co do płci, 19% chce kobiety, a 5% mężczyzny. Münch widzi niewielką przewagę Aigner, ale dopuszcza niespodziankę.

Co to oznacza dla Polski

Dla polskiego czytelnika to głównie sygnał, kto będzie twarzą naszego największego sąsiada i partnera handlowego w kolejnych latach. Niemiecki prezydent nie ma takich uprawnień jak polski, który może na przykład zawetować ustawę, więc nie będzie kształtował polityki wobec Warszawy. Może jednak wpływać na ton relacji dwustronnych, historyczne gesty i wizerunek Niemiec w Europie. Decyzje w sprawie obronności, energii czy polityki unijnej nadal będą zapadać w rządzie federalnym.

Źródło: DW – „Germany seeks new head of state”

https://e-oko.com/porownanie-pakiety-medyczne-dla-seniora-w-mediccentre-co-zawieraja/ https://merikotka.com/pakiet-luxmed-dla-rodziny-zdrowie-twoich-bliskich-pod-kontrola/ https://www.unternehmerpost.de/genehmigung-fuer-terrassenueberdachung-das-muessen-sie-wissen/