Rowery miejskie w Polsce

Podróżując po krajach Europy Zachodniej, takich jak Francja czy Holandia, często widujemy tłumy rowerzystów jadących do pracy lub do szkoły. Każdy stojak na rowery w centrum miasta zajmuje co najmniej kilka pojazdów. Zazwyczaj są to tzw. rowery miejskie. Choć w polskich sklepach znajdziemy takowe, niewiele mają wspólnego z tymi prawdziwymi.

Rower w mieście

Podstawową pomyłką, która zmienia nieco sens samej nazwy, jest utożsamienie roweru miejskiego, z rowerem wypożyczanym mieszkańcom i turystom przez miasto. Z każdym rokiem rośnie liczba miast, w których w kilku ważnych punktach znajdziemy stojak na rowery, z którego można za kilka złotych wypożyczyć pojazd. Zazwyczaj można go również oddać w innym miejscu, przy innym stojaku, ale nie jest to regułą.
W tym przypadku określenie „rower miejski” przestało opisywać rodzaj pojazdu, a przeniosło swoje znaczenie na miejsce użytkowania. Wprawdzie rzeczywiście nadają się one do przemierzania ścieżek rowerowych i miejskich uliczek, ale bardzo często są to modele, które trudno byłoby zakwalifikować jako klasyczne rowery miejskie według wzorca holenderskiego. Oczywiście nie umniejsza to znaczenia tego typu inwestycji, warto jednak zdawać sobie sprawę, że „nie wszystko złoto, co się świeci”.

Rower ze sklepu

W polskich sklepach pod nazwą „rower miejski” znaleźć można prawie wszystko. Modele o różnej wielkości kół, z cała gamą kształtów kierownic i całkiem wymyślnymi niekiedy ramami, sprzedaje się często właśnie pod taką nazwą. Można nawet odnieść wrażenie, że niemal wszystko co nie jest pojazdem trekkingowym, to rower miejski.
Tak jak stojak na rower w centrum miasta, z którego można pożyczyć pojazd, nie oznacza, że naprawdę mamy do czynienia z rowerem miejskim, tak i deklarację sprzedawcy czy producenta również powinniśmy traktować z pewną dozą nieufności. Jak zatem rozpoznać rower miejski? Przede wszystkim po budowie.

Klasyczny rower miejski

Jedną z najważniejszych cech roweru miejskiego – wbrew temu o czym próbują nas niekiedy przekonać sprzedawcy – jest prostota. Solidna rama, która wcale nie musi być wykonana z najlżejszych stopów, ma zapewnić stabilność konstrukcji. Ważne są też duże koła, zazwyczaj o średnicy 28 cali.
Na rowerze miejskim jedziemy w pozycji wyprostowanej, za co odpowiada kierownica, wygięta w kształt tzw. jaskółki. Klasyczny holenderski model nie ma przerzutek, jednak zdarzają się również takie, które wyposażono w proste przerzutki planetarne. W modelach bez przerzutek instalowane są zazwyczaj hamulce torpedo (nożne).
Zazwyczaj spotyka się rowery miejskie z osłoniętymi łańcuchami, a niekiedy nawet z zasłoniętą sporą częścią tylnego koła. Ma to chronić przez zabrudzeniem łańcucha, ale przede wszystkim przed wkręceniem w tryby jakichś elementów ubrania.
Specjaliści twierdzą, że rower miejski można złożyć sobie samodzielnie, w przydomowym garażu. Wiele w tym prawdy, ponieważ jego największą zaletą jest prostota formy. Ma to być prosty i wygodny pojazd, służący jedynie do przemieszczania się po mieście.

Comments are closed.