Ogrodowe oczarowanie

Każdy lubi się czasem (albo częściej) oczarować – kimś lub czymś, jakimś miejscem, a najlepiej całym światem. Takie wszechogarniające oczarowanie niestety zdarza się raczej rzadko, dlatego należy o nie wciąż zabiegać i dbać. Traktując trochę jak skarb. Wspomnienia oczarowania warto przechowywać nie tylko w pamięci, ale też na fotografiach. Niech zdobią nasze wnętrza. Poszukując zaś źródeł oczarowania, trafiamy wprost do naszych ogrodów.

Jak w zaczarowanym ogrodzie

Krzesła rattanowe ustawione przy drewnianym stole, pod różaną pergolą, w zacisznym miejscu naszego zupełnie prywatnego świata. Meble rattanowe, a wokół soczysta zieleń natury. Artyzm przyrody w każdym calu. Tak powstaje zaczarowany ogród, z którego piękna możemy korzystać w dowolnej chwili. Filiżanka kawy wypita w takim miejscu smakuje fantastycznie i poprawia humor na cały dzień. Oczarowanie, którego doznajemy w takim zwykłym-niezwykłym fragmencie świata dodaje słodyczy do szarej rzeczywistości. Koloruje ją i odmienia, choć na moment. Czasami tyle wystarczy, żeby odzyskać siebie, żeby poczuć odrobinę szczęścia.

Ogrodowa terapia

Oczarowanie, na które pozwalamy sobie na co dzień, okazuje się najlepszą terapią. Odstresować się można w swoim ogrodzie, na wygodnym leżaku lub w fotelu wiszącym, oddając się zwykłym sprawom. Jak słuchanie delikatnego deszczu czy szumu wody płynącej w strumyku. Wspaniała muzyka relaksacyjna.
Proste rzeczy i doznania działają jak lekarstwo dla duszy. Ogrodowa terapia to cudowna sprawa. W dodatku nie wymaga wielkich przedsięwzięć czy dalekich wyjazdów. Realizuje się tuż za progiem domu. W przyjaźnie urządzonej przestrzeni. Czasami zamiast patrzeć w kierunku tego, co wzniosłe, wielkie i dalekosiężne – lepiej spojrzeć na proste rzeczy, które mamy pod ręką. Próbując wykorzystać piękno i spokój, które ze sobą niosą.

Comments are closed.